środa, 8 kwietnia 2015

Czas na kąpiel! Czyli krótka historia o zwyczajach związanych z kąpaniem dzieci na całym świecie.

Wszyscy wiemy, że dzieci wprost uwielbiają wodę. Dziś już od dnia narodzin
rodzice często kąpią maluchy. Czy zdajemy sobie sprawę z tego, że zwykła
kąpiel naszego szkraba to codzienny ważny rytuał w życiu dziecka?

W dzieciństwie Ludwik XVIII wcale nie był taki czysty...
W XIX wieku w Polsce podejście do higieny osobistej i czystości przesycone było 
stereotypami i zabobonami. Mieszkańcy ówczesnej Polski codzienną higienę ograniczali do 
okolic twarzy i rąk, używając do tego na przykład tzw. ługu – czyli gęstej mieszaniny popiołu
i gorącej wody. Na głowach piętrzyły się kołtuny (uważane przez niektórych za siedliska
demonów i podstępnych duchów), a większość ludzi była bardzo ostrożna w kwestii mycia
włosów, gdyż uważała ten zabieg za zbędny, a wręcz szkodliwy dla zdrowia.
Prekursorką i popularyzatorką zdrowego trybu życia była Lucyna Ćwierczakiewiczowa 
(1826-1901) - zwolenniczka czystości, porządku i higieny osobistej. W swoich licznych 
artykułach piętnowała anachroniczny sposób myślenia o pielęgnacji ciała. Była 
orędowniczką starannego mycia, nie tylko twarzy i rąk, lecz całego ciała, ze szczególnym 
uwzględnieniem jamy ustnej i zębów. Promowała higienę i czystość przygotowywania 
posiłków w kuchni jako podstawę gruntownej zmiany w sposobie myślenia o zdrowiu 
człowieka. W drugiej połowie XIX wieku do Polski dotarła również moda na kąpiele, a sama 
Ćwierczakiewiczowa w swoich kalendarzach i licznych poradnikach podawała przepisy na 
mydła. *
Niektóre ludy do tej pory nie obcinają dzieciom włosów, gdyż są one uznane za symbol siły 
witalnej np. w Mongolii nie myje się, nie czesze i nie obcina włosów dziecka zanim nie 
skończy 2 do 4 lat w przypadku dziewczynek oraz 3 do 5 lat u chłopców.
*Źródła:


Jeszcze w dzisiejszych czasach w wielu społeczeństwach, gdzie śmiertelność noworodków
jest bardzo wysoka, wobec nowo narodzonych dzieci stosuje się środki ostrożności, które w
porównaniu ze współcześnie obowiązującymi metodami wydają się nam wręcz dziwne i
przesadne. W Egipcie lub też w niektórych górzystych częściach Algierii celowo
„wychowuje” się dzieci w pewnego rodzaju „brudzie” – smaruje im się buzie pyłem lub
kredą, zawija w natłuszczane oliwą płótna, by nie ściągnęły na siebie złych żądzy i
duchów… W Polsce również istnieje wiele różnych przesądów i tradycji. Być może udało Ci
się kiedyś usłyszeć od babci dlaczego nie wolno wychwalać urody małego dziecka – może
to ściągnąć na nie „zły urok”. Jest to przesąd dokładnie tego samego typu co dwa
wymienione
wcześniej... W Brazylii lub na Gujanie Francuskiej noworodki smaruje się specjalnym
barwnikiem, dzięki czemu mają stać się niewidzialne dla złych mocy. Czasem ich buzie
malowane są na czarno, by upodobnić je do dorosłych i tym samym sprawić, że staną się
mniej delikatne. W innych miejscach na świecie tę samą rolę spełniają pachnące olejki do
masażu – dzięki nim dziecko nie pachnie już „dzieckiem”. Niewidzialne, o neutralnym
zapachu, ucharakteryzowane, nie rzucające się w oczy – najważniejsze, żeby dobrze
zakamuflować dziecko, by jego przyjście na świat oraz jego życie były dość niezauważalne.
Uchroni je to przed wszelkimi niebezpieczeństwami tego pierwszego okresu życia. W
Jemenie noworodki myje się dopiero wtedy, gdy ukończą 4-5 miesięcy, by do tego czasu
nie usunąć z ich skóry pewnego cielesnego połączenia z matką. Jest to kolejny sposób
szczególnej ochrony dzieci tuż po narodzinach. Traktuje się je jakby jeszcze nie do końca
były z nami na tym świecie.

Czas na kąpiel! Czyli krótka historia o zwyczajach związanych z kąpaniem dzieci na całym świecie
Dobroczynne właściwości wody

W XVIII wieku na Zachodzie lekarze zaczęli odrzucać wszystkie dawne przesądy i na ich
miejsce wprowadzili pierwsze zasady znanej nam dziś dobrze higieny. Przekonywali, że
dzieci trzeba kąpać, by zapewnić im dobre zdrowie i wzmocnić ich ciało… W ten oto sposób
zaczęto popadać w skrajność w drugą stronę: by uleczyć dzieci, lekarze zalecali
przyzwyczajanie ich do coraz bardziej zimnej wody – a w konsekwencji – do kąpieli w
lodowatej wodzie, bez względu na porę roku. Miał być to „orzeźwiający” nawyk na całe
życie. Zalety wody (już coraz mniej zimnej) zaczęły być powszechnie znane i od XIX wieku
kąpiel dziecka stała się obowiązkowym rytuałem, szczególnie wśród zamożnych mieszczan.
Wkrótce zwyczaj ten był już dobrze wszystkim znany. Nawet w dzisiejszych czasach dzieła
poświęcone wychowaniu i higienie dziecka zajmują ważne miejsce w literaturze.
Temperatura w pokoju, temperatura wody, rodzaje wanienek i przyborów, czas przebywania
w wodzie, sposób trzymania oraz szczegółowy opis ruchów przy kąpieli, osuszanie,
dokładna pielęgnacja naturalnych otworów ciała – kąpiel dziecka to dość skomplikowany
zabieg odbywający się zgodnie ze ściśle określonymi zasadami. Dzisiejsze zasady kąpieli
niewiele różnią się od tych, które stosowano sto lat temu. Zmieniło się parę szczegółów,
które wciąż z upływem czasu ulegają modyfikacjom, dotyczą one sposobu czyszczenia
noska, buzi i uszu. Obserwujemy również niekończące się debaty na temat odciągania
napletka! Nie trzeba jednak czytać żadnych książek, by odkryć to, co wszyscy już dobrze
wiedzą – kąpiel budzi zazwyczaj ogromną radość i niesamowite emocje. Delikatnie
zanurzasz dziecko w wodzie o odpowiedniej dla niego temperaturze i…. nie możesz się
nadziwić jak wiele radości mu to sprawia! Sama nie możesz powstrzymać się od uśmiechu.
Jednak gdy tylko usiłujesz wyjąć je z wanny, zaczyna płakać, zdesperowane zaczepia się
rączkami o brzeg wanny, zalewa całą łazienkę wodą, kopie Cię i wierzga nóżkami. Gdy więc
masz okazję kilka razy w tygodniu spokojnie wykąpać dziecko, wykorzystaj to i nie patrz na
zegarek. Pamiętaj tylko, by wyjąć go z wody zanim zamieni się w rybkę ◊!

Aromatyczna ziołowa kąpiel

W większości kultur codzienna kąpiel dziecka była zwyczajem sięgającym pradawnych
czasów. Małe dzieci bogaczy kąpane były przez indyjskie i afrykańskie mamki, które siadały
koło miednicy z wodą. Dzieci były namydlane, skrapiane, oczyszczane (poprzez wlanie
wody do wszystkich naturalnych otworów ciała) oraz (zupełnie odwrotnie niż nasze dzieci)
miały prawo pić wodę z kąpieli. Było to nawet częścią rytuału, ponieważ bardzo często
wodę z kąpieli stanowił napar z roślin o leczniczych właściwościach. Niektóre ludy Afryki w
czasie kąpieli praktykowały nawet nacinanie ciała dziecka, by lecznicze specyfiki z kąpieli
mogły płynnie rozejść się po całym ich organizmie. W Ameryce Południowej, Afryce,
Indonezji i Oceanii niektóre matki opluwają dzieci wodą zmieszaną z przeżutymi przez nie
ziołami. W tym przypadku, działanie ochronne naparu nie pochodzi więc tylko z właściwości
ziół, ale też z organizmu matki. Po kąpieli w większości zwyczajów następuje wiele
przeróżnych „namaszczeń” w postaci wzmacniających masaży aromatycznymi olejkami
chroniącymi przed wysuszeniem skóry oraz przed insektami. Jak widać każda kultura ma
swoje obyczaje i własne rytuały dotyczące opieki nad delikatnym ciałem dziecka. Wszystko
zależy od danej społeczności i praktykowanej przez nią wiary. Nie należy zatem sądzić, że
zasady higieny dzieci związane są z jedną konkretną nauką, ponieważ stosowane przez
nas sposoby kąpieli dzieci to jedynie jedne z wielu wykorzystywanych metod, oparte na
zwyczajach innych kultur.

1 komentarz:

  1. Niecodzienne spojrzenie na codzienną, prozaiczną czynność! :-) Dobrze, że nie żyjemy w Mongolii, bo moje chłopaki nadal chodziłyby brudne ;-)

    OdpowiedzUsuń