Wszyscy wiemy, że dzieci wprost uwielbiają wodę. Dziś już od dnia narodzin
rodzice często kąpią maluchy. Czy zdajemy sobie sprawę z tego, że zwykła
kąpiel naszego szkraba to codzienny ważny rytuał w życiu dziecka?
W dzieciństwie Ludwik XVIII wcale nie był taki czysty...
W XIX wieku w Polsce podejście do higieny osobistej i czystości przesycone było
stereotypami i zabobonami. Mieszkańcy ówczesnej Polski codzienną higienę ograniczali do
okolic twarzy i rąk, używając do tego na przykład tzw. ługu – czyli gęstej mieszaniny popiołu
i gorącej wody. Na głowach piętrzyły się kołtuny (uważane przez niektórych za siedliska
demonów i podstępnych duchów), a większość ludzi była bardzo ostrożna w kwestii mycia
włosów, gdyż uważała ten zabieg za zbędny, a wręcz szkodliwy dla zdrowia.
Prekursorką i popularyzatorką zdrowego trybu życia była Lucyna Ćwierczakiewiczowa
(1826-1901) - zwolenniczka czystości, porządku i higieny osobistej. W swoich licznych
artykułach piętnowała anachroniczny sposób myślenia o pielęgnacji ciała. Była
orędowniczką starannego mycia, nie tylko twarzy i rąk, lecz całego ciała, ze szczególnym
uwzględnieniem jamy ustnej i zębów. Promowała higienę i czystość przygotowywania
posiłków w kuchni jako podstawę gruntownej zmiany w sposobie myślenia o zdrowiu
człowieka. W drugiej połowie XIX wieku do Polski dotarła również moda na kąpiele, a sama
Ćwierczakiewiczowa w swoich kalendarzach i licznych poradnikach podawała przepisy na
mydła. *
Niektóre ludy do tej pory nie obcinają dzieciom włosów, gdyż są one uznane za symbol siły
witalnej np. w Mongolii nie myje się, nie czesze i nie obcina włosów dziecka zanim nie
skończy 2 do 4 lat w przypadku dziewczynek oraz 3 do 5 lat u chłopców.
*Źródła:
